piątek, 13 lipca 2018

Cztery gałki i czeski błąd czyli dlaczego nie lubię francuzów

W pierwszym zdaniu oświadczę: Nie lubię francuzów!
Celowo zapisałem z małej litery, gdyż w żadnym razie nie odnosi się to przysłowiowych „zjadaczy bagietki i spleśniałego sera, winem popijanych”. Tych lubię, cenię i bardzo szanuję, za swoistą odmienność też. Natomiast odbiorniki radiowe, te francuskie jakoś tak omijam szerokim łukiem. Po prostu nie podobają mi się. A zwłaszcza te lampowe z lat czterdziestych i pięćdziesiątych. 
Wyordamentowane i obłe kształty, cztery gałki – dlaczego cztery? – dwie wystarczą.
Ale trudno – takie radio wyładowało u Zygmunta, z prośbą o naprawę. Oceanic, No powiem, po zdjęciach widać że stan ładny, zadbany. No nie ma UKF-u i te straszne 4 gałki, obłe kształty na domiar złego amerykańskie lampy.
Niedomagania typowe: kondensator elektrolityczny, sprzęgające, linka strojenie p.cz. - no nic ciekawego.
Niby tylko wymiana linki - ale 5 kwadransów kombinowania było.
Nie ma o czym pisać. Po uruchomieniu, przeczyszczeniu i strojeniu – całkiem sprawne. Nawet można zamorskich stacji na krótkich posłuchać.
Dużo powietrza w środku.

Dużo powietrza pod spodem.
Ale tu niespodzianka – skala podwójna z długością fal w metrach i częstotliwością w megacyklach, przecież nie w megahertzach. Kardynał Richelieu i jego Akademia Francuska by nie dopuściła. O ile za dbałość o piękno, za język można Francuzów pochwalić, to z matematyką jakoś na bakier mieli. Coś tych MC na metry przeliczyć nie umieli.
Fala 51,2 m ma częstotliwość 5,8Mc, a nie 8,5Mc - czeski błąd

A dokładniej czeski błąd się wdał. Ale kto by to poprawiał, przecież to najlepsze na świecie - francuskie.
Paris - to już nawet ładnie brzmi.
Będąc w 100% szczerym to jedno radio tej prowinencji mi się podoba, Excelsior 52 znane poprzez radziecką zrzynkę (coś tam o licencji mówiono, ale …) Zwiezda 54. To późniejszy model innegofrancuskiego producenta, naprawdę ładne i ponadczasowe. A jeśli by się jakiś feler na skali objawił, to kolega, co te piękne skale odtwarza, już by poprawił. Jak ktoś lubi pooglądać renowację, to za wschodnią granicę zapraszam.



Francuz gra, gra ładnie i bez zastrzeżeń, ciekawe czy Francuzie w sobotę, w Moskwie też tak zagrają? Ja jakoś tak jednak za Chorwatami jestem. Zobaczymy.